od autora

Nie będę tutaj pisał o obiektywach, puszkach i statywach, bo to nieistotne. Nie będę pisał o związkach, wyróżnieniach i nagrodach, bo to nudne. Powiem tylko, że dzięki temu hobby poznałem wielu fascynujących i wspaniałych ludzi, byłem w bajkowych krainach o niedostępnej dla zwykłych ludzi porze. Widziałem zapierające dech w piersi spektakle, które przygotowała specjalnie dla mnie natura. Wzruszeń, jakich dostarczyło mi oglądanie zdjęć innych autorów nic nie zastąpi, a odwdzięczyć się im mogę robiąc zdjęcia, bo pisarzem nie jestem. Zapraszam zatem do obejrzenia kilku zapisanych światłem chwil, momentów, gdy z bijącym mocno sercem naciskałem spust migawki, by nic z ich piękna nie uronić.

Dziękuję wszystkim za motywację i obudzenie we mnie tej pasji… na nowo. Może kiedyś spotkamy się na szlaku o świcie lub zachodzie, na bagnie, pustyni, czy w zwykłych krzakach – kto to wie…?

Pozdrawiam i życzę przyjemnego oglądania

foto: Kuba Stypczyński, Fatra 2010